Aktualności

Paź 15

Taniej nie znaczy lepiej

Przedsiębiorcy zarządzający flotami samochodów poszukują korzystnych cenowo rozwiązań w zakresie komunikacyjnego OC. Jeśli nie znajdą ich w ofercie zakładów działających na polskim rynku, mogą skorzystać z propozycji towarzystw z innych krajów UE, świadczących usługi na zasadzie freedom of service (wolności świadczenia usług).

Przedsiębiorcy zarządzający flotami samochodów poszukują korzystnych cenowo rozwiązań w zakresie komunikacyjnego OC. Jeśli nie znajdą ich w ofercie zakładów działających na polskim rynku, mogą skorzystać z propozycji towarzystw z innych krajów UE, świadczących usługi na zasadzie freedom of service (wolności świadczenia usług). 

Pamiętać jednak muszą, że warunki takich ubezpieczeń mogą się istotnie różnić od tych, do jakich przywykli, ubezpieczając samochody u rodzimych dostawców polis - pisze Mariusz Wichtowski, prezes zarządu PBUK, w artykule dla tygodnika Gazeta Ubezpieczeniowa.

W Polsce można ubezpieczyć samochód w jednym z dwóch rodzajów towarzystw. Najwięcej ofert dostarczają krajowe zakłady, działające w formie spółki akcyjnej lub towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych. Mają one swoje siedziby w Polsce i podlegają krajowemu nadzorowi finansowemu.

Ale jest też druga kategoria ubezpieczycieli. Po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, każdy zakład ubezpieczeń z siedzibą w jednym z państw członkowskich lub państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego niebędących członkami Unii (Norwegia i Islandia) może oferować swoje ubezpieczenia na terytorium Polski bezpośrednio lub poprzez otwarty w tym celu oddział w Polsce. Wymagane jest jedynie poinformowanie Komisji Nadzoru Finansowego o zamiarze prowadzenia w naszym kraju działalności ubezpieczeniowej. Na naszym rynku działa kilka podmiotów będących oddziałami firm zagranicznych. Polscy właściciele pojazdów mogą jednak także skorzystać bezpośrednio z ofert ubezpieczycieli z innych państw. Oferują oni u nas swoje usługi ubezpieczeniowe na zasadzie freedom of service. Nie podlegają jednak polskiemu nadzorowi finansowemu.

Bywa, że zagraniczny ubezpieczyciel oferując w Polsce ubezpieczenia komunikacyjne OC na zasadzie Freedom of Service, adaptuje zapisy o.w.u. z kraju macierzystego na rynek polski. Bez względu jednak na ich zapisy, ubezpieczenie działa na zasadach prawa polskiego.

Zdarza się np., że w zapisach takich o.w.u. natkniemy się na obowiązek pokrycia udziału własnego w szkodzie przez ubezpieczonego w określonej kwocie i określonym terminie. Ubezpieczyciel wskazuje w nich, że w przypadku przekroczenia terminu zapłaty, ochrona ubezpieczeniowa ustaje i nie jest świadczona do chwili wniesienia żądanych opłat. Niezależnie jednak od tego rodzaju zapisów, ochrona ubezpieczeniowa trwa od początku do końca umowy, określonych w polisie, i żadne postanowienia o.w.u. nie mogą jej ograniczyć.

Więcej w artykule Mariusza Wichtowskiego, prezesa zarządu PBUK pt. "Taniej nie znaczy lepiej" w Gazecie Ubezpieczeniowej.